Dnia 15 września w ramach projektu, który realizujemy dzięki panu Krzysztofowi Bondyrze, pojechaliśmy na trzydniową wycieczkę do Więcborka.

Pod opieką pana Zygmunta Korkosza i Krzysztofa Bondyry zwiedzaliśmy krajnę.

Postój obok kościoła w Dębowie Cmentarz w Dębowie Mostek przy młynie w Dębionku Postój przy dworku w Borniewie
       
Przydrożna figurka w Orlim Młynie Kolejna przydrożna figurka Most w Orlim Młynie Na ławkach przy ośrodku w Więcborku „Morena”

Ze względu na nasze chęci zwiedzania jak największej ilości miejsc, pojechaliśmy dłuższą trasą.

 

Gorzelnia w Dębowie Dworek w Broniewie Młyn w Dębionku Młyn w Dębionku
       
Orli Młyn Ruiny pałacu w Runowie Ruiny pałacu w Runowie Ruiny pałacu w Runowie

Po dotarciu do ośrodka „Morena” zakwaterowaliśmy się w czteroosobowych domkach nad jeziorem.
Widok z okna był piękny.

 

Zmęczeni po podróży poszliśmy do stołówki, gdzie zjedliśmy pyszny obiad.

Następnie mieliśmy czas dla siebie. W międzyczasie poszliśmy też do miasta. Natomiast wieczorem rozpaliliśmy ognisko. Śpiewaliśmy różne piosenki. Pogoda nam na szczęście dopisywała. Około godziny 12 wszyscy rozeszli się do domków. Mimo zakazów nauczycieli wiele osób odwiedzało się nawzajem. Nie zabrakło również śpiochów, którzy dawno już zasnęli.

Nazajutrz w planach była kolejna, krótsza już, trasa rowerowa. Jednak nie wszyscy byli w formie, ci, którzy poczuli się gorzej, zostali. Natomiast pozostali pojechali parokilometrową trasą poprzez las, gubiąc się raz po raz. Po powrocie znowu czekał na nas obiadek. Pełni entuzjazmu znowu wybraliśmy się do miasta i ponownie zorganizowaliśmy ognisko.

Plac zabaw w „Morenie” Plac zabaw w „Morenie” …w jednym z domków Tablica informacyjna Zespołu Pałacowo- Parkowego

Nie zabrakło kiełbasek i bułek. Kiedy skończyliśmy jeść, śpiewaliśmy, wyśmienicie się przy tym bawiąc. Niewielu wytrwało przy ognisku. Większość poszła grać w butelkę, oglądać telewizję, rozmawiać przy kawce (milka), czy… straszyć. Wiele było przy tym śmiechu.

Przed ruinami pałacu w Runowie Ruiny pałacu w Runowie Park, przed pałacem w Runowie Park, przed pałacem w Runowie

Wycieczka należy do, jak najbardziej, udanych. Chyba wszyscy, mimo lekkich przeziębień, czy maleńkich kłótni bawili się doskonale.

Mamy nadzieje, że takowa się jeszcze powtórzy!

 2 „a”